słodko i aromatycznie czyli moja książka kucharska. Zbiór przepisów znalezionych w sieci i książkach kucharskich - wypróbowanych przeze mnie i zaakceptowanych przez domowników :-

Wpisy z tagiem: makaroniki

niedziela, 04 lipca 2010

Przepis pochodzi z książki "Ciasta, ciasteczka i babeczki". Przeglądałam tę książkę milion razy i nie mogłam się zmobilizować do działania - aż do teraz :-)

Dziś zrobiłam makaroniki czekoladowo malinowe - była to też okazja do wyprobowania mojej nowej blachy do brownies.

Myślę, że przepis można zmodyfikować dając np świeże maliny lub wiśnie. W tej wersji trzymałam się na początek wiernie przepisu.

 

 

Składniki na ciasto:

120 g masła,
50 g cukru pudru,
25 g kakao,
szczypta soli,
1 łyżeczka zapachu migdałowego,
150 g mąki.

Na polewę:

150 g dżemu malinowego,
1 łyżka likieru malinowego (dałam wiśniowy),
175 g czekolady startej na tarce,
175 g drobno zmielonych migdałów,
4 białka,
szczypta soli,
200 g drobnego cukru,
1/2 łyżeczki zapachu migdałowego,
50 g migdałów w płatkach


Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do temp.160 st. Foremkę o wymiarach 33x23 (moja foremka ma wymiary 24 x 24 cm) wyłożyć folią aluminiową i lekko natłuścić.
Masło, cukier puder, kakao i sól utrzeć na gładki krem. Dodać zapach migdałowy i przesianą mąkę. Utrzeć aż powstanie rozsypujące się ciasto.
Przełożyć do foremki, wygładzić wierzch, nakłuć widelcem w wielu miejscach.
Wstawić do piekarnika i piec 20 min.
Po tym czasie ciasto wyjąć a piekarnik rozgrzać do temperatury 190 st.

Przygotować polewę.

Dżem wymieszać z likierem i rozprowadzić na upieczonym cieście, całość posypać startą czekoladą. Zmiksować razem białko, migdały, sól, cukier i zapach migdałowy. Rozłożyć na czekoladzie ,posypać płatkami migdałowymi i wstawić do piekarnika. Piec 20-25 min. Ciasto powinno się zarumienić. Wyjąć z piekarnika i pozostawić do ostygnięcia na 20 min. Wyjąć z foremki unosząc za brzegi folii. Zostawić do całkowitego wystygnięcia. Oderwać folię i nożem pokroić ciasto na podłużne batoniki.

wtorek, 25 maja 2010

Podjęłam wyzwanie - zrobiłam i częściowo zwyciężyłam. Makaroniki wyszły pod pewnymi względami takie jak powinny (stopka jest, nie popękały) - ale... do ideału im daleko. Ale podobno smak rekompensuje wygląd ;-))

Przepis w całości zaczerpnięty z bloga Małgosi Pieprz czy wanilia. Za Małgosią cytuję.

 

 

Składniki:


makaroniki:
100g białek (mniej więcej 3)
40g drobnego cukru
200g cukru pudru
120g mielonych migdałów
1 łyżka kawy mielonej lub rozpuszczalnej

krem czekoladowy:


100g czekolady
kilka łyżek śmietanki lub oleju, jeśli musimy unikać nabiału
ewentualnie cukier do smaku (bez przesady, makaroniki są dość słodkie, pasuje więc do nich krem nieco bardziej wytrawny)
ewentualnie trochę rumu lub pasującego likieru

Przygotowanie:


Makaroniki: białka trzeba rozdzielić przynajmniej dzień wcześniej. Trzymamy je przykryte w lodówce i wyjmujemy nieco wcześniej przed przygotowaniem makaroników, tak aby były mniej więcej w temperaturze pokojowej.

Migdały trzeba zmielić razem z kawą i cukrem pudrem w malakserze na drobny proszek.

Białka ubić na dość sztywną pianę, dodać drobny cukier i jeszcze chwilę ubijać. Piana ma być sztywna ale nie ma się rwać (to właściwie ogólna zasada odnośnie ubijania piany z białek).
Teraz będzie najważniejszy krok dla makaroników. Do piany wsypujemy migdały zmielone z kawą i cukrem pudrem i mieszamy wszystko razem łyżką. Mieszana substancja będzie robiła się coraz rzadsza, trzeba uchwycić właściwy moment. Musi być na tyle rzadka, żeby makaroniki się nieco rozpłynęły, ale nie aż tak by były płaskie jak opłatki. Można sprawdzać wykładając trochę masy na talerzyk. Jeśli po wstrząśnięciu talerzykiem masa rozpłynie się na równiutkie, ale wypukłe kółko to jest ok, a jak trzyma krzywy kształt to mieszamy jeszcze 2-3 razy. Jeśli się rozpływa za szybko to jest za późno i zaczynamy od nowa.

Można nakładać makaroniki łyżeczką ale łatwiej to zrobić z rękawa cukierniczego. Jeśli nie mamy to bierzemy torebkę ze sztywnej folii i ucinamy jeden róg, też będzie dobrze. Można również zwinąć nieco pergaminu w tytkę. Końcówka do szprycowania musi być okrągła i dość szeroka (mniej więcej 1cm średnicy), jeśli takiej nie mamy to nie bierzemy żadnej tylko szprycujemy wprost z rękawa.
Na blachę wyłożoną pergaminem nakładamy okrągłe ciasteczka o średnicy około 3 cm w odstępach około 2-3cm. Jak skończymy to trzeba uderzyć blachą płasko w stół, tak aby makaroniki się nieco rozpłynęły. Z tej proporcji wyjdą 2 blachy ciasteczek.

Odstawiamy przygotowane blachy na około godzinę do obeschnięcia. Nagrzewamy piekarnik do 160°C, wstawiamy ciasteczka i pieczemy przez jakieś 15 minut. Potem wyjmujemy i odstawiamy do wystygnięcia. Dopiero potem odklejamy je od papieru (ciepłe mogą się rozwarstwić).

Krem czekoladowy: czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej razem ze śmietanką lub olejem. Można dodać rum lub likier, wymieszać aż krem będzie gładki i odstawić do przestygnięcia.

Nakładać odrobinę czekolady na ciasteczka i sklejać je parami.

Uwagi: zamiast kawy można użyć kakao, zielonej herbaty lub innych sproszkowanych substancji smakowych. Często dodaje się też barwniki spożywcze dla uzyskania pojechanych kolorów makaroników, przy czym one również powinny być w proszku a nie w płynie, żeby nie rozcieńczać masy makaronikowej. Nadziewamy ulubionym kremem, zazwyczaj pasującym kolorystycznie i smakowo do ciasteczek.

| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze
Wypiecz Wymaluj on Facebook
Durszlak.pl Page copy protected against web site content infringement by Copyscape