Przepis pochodzi z książki "Ciasta, ciasteczka i babeczki". Przeglądałam tę książkę milion razy i nie mogłam się zmobilizować do działania - aż do teraz :-)
Dziś zrobiłam makaroniki czekoladowo malinowe - była to też okazja do wyprobowania mojej nowej blachy do brownies.
Myślę, że przepis można zmodyfikować dając np świeże maliny lub wiśnie. W tej wersji trzymałam się na początek wiernie przepisu.

Składniki na ciasto:
120 g masła,
50 g cukru pudru,
25 g kakao,
szczypta soli,
1 łyżeczka zapachu migdałowego,
150 g mąki.
Na polewę:
150 g dżemu malinowego,
1 łyżka likieru malinowego (dałam wiśniowy),
175 g czekolady startej na tarce,
175 g drobno zmielonych migdałów,
4 białka,
szczypta soli,
200 g drobnego cukru,
1/2 łyżeczki zapachu migdałowego,
50 g migdałów w płatkach
Wykonanie:
Piekarnik rozgrzać do temp.160 st. Foremkę o wymiarach 33x23 (moja foremka ma wymiary 24 x 24 cm) wyłożyć folią aluminiową i lekko natłuścić.
Masło, cukier puder, kakao i sól utrzeć na gładki krem. Dodać zapach migdałowy i przesianą mąkę. Utrzeć aż powstanie rozsypujące się ciasto.
Przełożyć do foremki, wygładzić wierzch, nakłuć widelcem w wielu miejscach.
Wstawić do piekarnika i piec 20 min.
Po tym czasie ciasto wyjąć a piekarnik rozgrzać do temperatury 190 st.
Przygotować polewę.
Dżem wymieszać z likierem i rozprowadzić na upieczonym cieście, całość posypać startą czekoladą. Zmiksować razem białko, migdały, sól, cukier i zapach migdałowy. Rozłożyć na czekoladzie ,posypać płatkami migdałowymi i wstawić do piekarnika. Piec 20-25 min. Ciasto powinno się zarumienić. Wyjąć z piekarnika i pozostawić do ostygnięcia na 20 min. Wyjąć z foremki unosząc za brzegi folii. Zostawić do całkowitego wystygnięcia. Oderwać folię i nożem pokroić ciasto na podłużne batoniki.

