Nadszedł czas na dynię! Zawsze chciałam jej spróbować i w tym roku wreszcie się udało. Dynie w sklepie były tak wielkie, że mąż się śmiał - że będę musiała je turlać do kasy :-) Na początek dyniowe ciasteczka znalezione na forum cincin. Są aromatyczna, mięciutkie i pulchne - rozpływają się w ustach. Moja córeczka aż mruczała z radości kiedy wcinała kolejne :-) A w
nagrodę dała mi kwiatuszek (tak naprawdę kupiła go oczywiscie niania - ale czy to ważne!).

Ciastka:
• 2 1/2 szklanki mąki
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• 1 łyżeczka sody
• 2 łyżeczki cynamonu
• 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
• 1/2 łyżeczki mielonych goździków
• 1/2 łyżeczki soli
• 1/2 szklanki zmiękczonego masła
• 1 1/2 szklanki cukru
• 1 szklanka przecieru dyniowego z puszki
• 1 jajko
• 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
Glazura (ja zrezygnowałam z glazury):
• 2 szklanki cukru pudru
• 3 łyżki mleka
• 1 łyżka rozpuszczonego masła
• 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1. Nagrzej piekarnik do 175‘C. Wymieszaj mąkę, proszek do pieczenia, sodę, cynamon, gałkę, goździki i sól; odstaw na bok.
2. W średniej misce utrzyj masło i cukier. Dodaj dynię, jajko i łyżeczkę ekstraktu waniliowego, ucieraj aż masa będzie kremowa. Wmieszaj suche składniki. Ciasteczka nakładaj na papier do pieczenia łyżką, lekko spłaszcz
3. Piecz 15-20 minut w nagrzanym piekarniku. Ostudź ciastka, posmaruj glazurą
4. Aby zrobić glazurę: wymieszaj cukier puder, mleko, masło i ekstrakt.
Dodaj mleka, jeśli trzeba.


