poniedziałek, 22 sierpnia 2011
Postanowiłam przenieść się na "swoje" :-) Wykupiłam miejsce na serwerze i gotowe! Na razie jestem w trakcie przenoszenia starych przepisów, wkrótce zacznę publikować nowe. Zapraszam!
wtorek, 16 sierpnia 2011
Moja babcia staruszeczka poprosiła, żebym jej upiekła placek drożdżowy. Jakie to dziwne jak w życiu odwracają się role... Obiecałam, że upiekę. Zdałam sobie sprawę, że nie mam pojęcia i nigdy nie piekłam najprostszej wersji ciasta drożdżowego - placka właśnie. No i miałam tremę bo piekłam dla doświadczonej osoby, która niejeden taki placek upiekła. Znalazłam przepis w książce GW "Rok w kuchni. Wiosna/lato". Kiedy zaczęłam go przygotowywać wystraszyłam się, że nic z tego nie wyjdzie - bo proporcje zaczynu okazały się jakieś dziwaczne i nijak nie było szansy, że coś zacznie rosnąć. Dodałam więc pozostałe składniki i pomyślałam "niech się dzieje co chce". wyrobiłam całość i zostawiłam. Po paru minutach moim oczom ukazało się ciasto uciekające z miski :-))) Rosło jak szalone. W oryginale ten przepis jest plackiem z rabarbarem. Ja dałam truskawki. Do kruszonki dałam cukier migdałowy zamiast waniliowego. Posłaniec właśnie pojechał do babci - ciekawe czy jej posmakuje. :-)
Składniki; (na blachę o wymiarach 36x21 cm) Dowolne owoce, Ciasto 50 dag mąki, 8 dag drożdży, 10 dag cukru, 1 szklanka mleka, 8 dag masła, szczypta soli, 1 jajko. Kruszonka 20 dag mąki, 10 dag cukru, 1 cukier waniliowy (u mnie migdałowy), 1/2 kostki masła. Wykonanie: Ciasto mąkę przesiać do dużej miski, zrobić w środku dołek i włożyć do niego pokruszone drożdże, posypać łyżeczką cukru, zalać 1/3 ciepłego mleka i wyrabiać chwilę ręką. Pozostawić do wyrośnięcia. Masło stopić w pozostałym mleku, dodać pozozstąły cukier i sól. Wbić jajko, dokładnie wymieszać i wlać do rozczynu. Zagnieść ciasto i ponownie zostawić do wyrośnięcia. Opłukać owoce i pociąć na kawałki jeśli to konieczne. Kruszonka Mąkę zmieszać z oboma cukrami. Schłodzone masło zetrzeć na grubej tarce i rozetrzeć z mąką (ja po prostu wrzuciłam masło do mąki i cukrów i roztarłam ręką). Wyrośnięte ciasto ponownie wyrobić, rozwałkowac na grubość dwóch palców, ułożyć na blasze wysmarowanej tłuszczem i nakłuć widelcem (ja ciasto rozprowadziłam w formie rękami bez wałkowania). Rozłożyć na cieście owoce. Posypać kruszonką i piec w temperaturze 200 st. C przez 45 minut.
W sam raz na upalne dni (tylko gdzie one są w tym roku?). Wczoraj akurat było pięknie, ciepło - zrobiłam. Bez stania przy piekarniku. Przepis pochodzi stąd.
Składniki: 3 serki homogenizowane waniliowe (każdy po 200g), Wykonanie: Rozpuścić 1 galaretkę zieloną w 1 i 1/2 szklanki gorącej wody. Ostudzić i połączyć z 1 serkiem. Wlać do tortownicy i wstawić do lodówki. Podczas gdy masa tężeje, rozpuścić 1 czerwoną galaretkę w 1 i 1/2 szklanki wody, ostudzić i połączyć z 1 serkiem. Przelać na zastygniętą masę w formie. Wstawić do lodówki.Tak samo postępujemy z żółtą galaretką i trzecim serkiem. Na trzeciej warstwie układamy owoce i zalewamy pozostałą czerwoną (akurat nie miałam pod ręką i zrobiłam z pomarańczową), tężącą galaretką.
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
Załapałam bakcyla czekoladowego :-) Dziś kolejny eksperyment - uważam udany. Czekoladki z białej czekolady (podbarwionej barwnikiem spożywczym z nadzieniem jagodowo-advokatowym. Moje spostrzezenie jest takie, że te z gorzkiej czkolady mają bardziej zwartą skorupkę, a te z białej bardziej delikatną i podatną na rozpuszczanie w palcach - więc nalezy je szybko zjadać :-)))
Składniki: 200 g czekolady białej, czerwony barwnik spożywczy (opcjonalnie). nadzienie: garść jagód, 20 ml advocata, 65 ml śmietany gęstej, 100 g białej czekolady. Wykonanie: Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Wysmarować grubo pędzelkiem ścianki foremki. Włożyć do zamrażarki - w tym czasie rozpuścić białą czekoladę na nadzienie. Zmiksować z resztą składników (wcześniej zmiksowac blenderem jagody na puree). Nakladać nadzienie do czekoladek. Zamrozić chwilę i nałożyć ostatnią warstwę skorupki. Zamrozić chwilę i delikatnie wyjmować.
Miałam problem z tym przepisem. Wczoraj wieczorem zagniotłam wszystkie składniki, ale ciasto jakoś nie wyrastało (jakoś tak przepisy z suchymi drożdżami są pechowe). Zostawiłam więc to niewyrośnięte ciasto w misie z zamiarem wyrzucenia go rano (było już bardzo późno). Rano okazało się, że ciasto czeka na mnie pięknie wyrośnięte. Wahałam się czy nie dać sobie spokoju, ale stwierdziłam, że zaryzykuję. Wyrobiłam, rozwałkowałam, zawinęłam i oto one. Dobrze, że nie wyrzuciłam. Przepis pochodzi z forum Cincin. Składniki: 1 szklanka ciepłego mleka, Wykonanie: Drożdże wsypać do ciepłego mleka, zostawić na kilka minut, aż zaczną tworzyć się pęcherzyki. Masło rozpuścić i dodać razem z mlekiem i drożdżami do pozostałych składników w dużej misce. Wyrobić na miękkie, gładkie ciasto, przykryć miskę i zostawić do wyrośnięcia na około godzinę.
niedziela, 14 sierpnia 2011
Wczoraj kupiłam foremki do lodu w różnych kształtach i wpadłam na pomysł, żeby zrobić czekoladki z nadzieniem. Zastanawiałam się jakie nadzienie można zrobić i wykombinowałam, żeby spróbować nadzienia z Baileys parfait. Efekt rewelacyjny!
Składniki: 200 g gorzkiej czekolady, 50 g mlecznej czekolady, 20 ml likieru Baileys, 65 ml śmietanki 36% Wykonanie: czekoladę gorzką połamać na kawałeczki i rozpuścić w kąpieli wodnej. Zaczekac aż trochę wystygnie i pędzelkiem wysmarować foremkę (grubo, żeby czekoladki nie popękały przy wyciąganiu). Włożyć do lodówki i przygotować nadzienie jak w przepisie na Baileys parfait. Wyjąć foremkę, dodać nadzienie. Pokryć pozostałą masą gorzkiej czekolady. Dobrze schłodzić i delikatnie wyjmować z foremki.
To moje pierwsze pierogi - tzn. pierwsze, które sama zrobiłam (edycja-pierwsze w życiu - potem kilka razy robiłam, ale te są najlepsze jakie do tej pory popełniłam). Znalazłam wieki temu ten przepis w jakimś dodatku do gazety i zrobiłam ksero. Zrobiłam pierogi i były pyszne. Potem przepis się zapodział i kilka dni temu szukając dokumentów znalazłam go! Przepis wywodzi się z kuchni mazurskiej. Ważna uwaga co do proporcji - znowu okazało się, że po ulepieniu pierogów zostało mi sporo farszu - lepiłam dość cienkie pierogi ze sporą ilością farszu, więc nie wiem dlaczego znowu tyle zostało. Pozostaje zatem albo dorobić ciasta, albo następnym razem zrobić mniej farszu.
Składniki: Skrzeczki: 1 płat surowego boczku (20 dag), 1 główka czosnku, majeranek, sól, pieprz. Ciasto: 50 dag mąki pszennej, 1 jajko, 2 łyżki oleju, sól. Farsz: 20 dag kaszy gryczanej, 15 dag boczku wędzonego, 2 jajka ugotowane na twardo, 25 dag cebuli, przyprawa typu jarzynka, sól, pieprz. Wykonanie: Skrzeczki: rozetrzeć ząbki czosnku, połączyć z majerankiem. Surowy boczek natrzeć solą, pieprzem i pastą czosnkowo-majerankową, włożyć na noc do lodówki. Potem pokroić w słupki, usmażyć na rumiano na suchej patelni. Farsz: kaszę ugotować na sypko. Na patelni podsmażyć pokrojony w kostkę wędzony boczek, dodać pokrojoną w grubszą kostkę, zeszklić. Dodać razem z posiekanymi jajkami do kaszy, wymieszać, przyprawić solą, pieprzem i jarzynką. Ciasto: Mąkę sparzyć 1.5 szklanki wrzącej wody i wymieszać łyżką. Ostudzić, dodać pozostałe składniki i zagnieść. Ciasto cienko wałkować, wycinać krążki (8-10 cm). Na środek każdego nakładać farsz i sklejać brzegi. Ugotować w osolonej wodzie i podawać ze skrzeczkami.
sobota, 13 sierpnia 2011
Najprostsza rzecz na świecie :-) Kruche ciasteczka. Przepis podstawowy, który można modyfikować - następnym razem mam zamiar zamiast olejku waniliowego dodać np cytrynowy lub rumowy albo skórkę cytrynową. Teraz zrobiłam zgodnie z przepisem. Dodam też mniej cukru do ciasta bo wychodzi dość słodkie. Jeśli ktoś nie lubi zdecydowanie maślanych smaków - może zmniejszyć ilość masła w przepisie. Przepis z moimi modyfikacjami pochodzi stąd. Ciasto trzeba schłodzić i pracować z malymi kawałkami - ponieważ jest dość luźne. Podsypywałam mocno mąką i wałkowałam również posypując sporo mąką.
Składniki: 2.5 szklanki przesianej mąki, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 szklanka miękkiego niesolonego masła (ja dałam 200g), 1 szklanka cukru, 2 duże żółtka, szczypta soli, 2 łyżeczki olejku waniliowego, 2-3 łyżki cukru na posypkę. Wykonanie: w dużej misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia. W drugiej zmieszać cukier z masłem na puszystą masę. Dodać żółtka, następnie sól i olejek waniliowy. Dokładnie wymieszać. Podzielić ciasto na połowę. Owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce co najmniej pół godziny (w zamrażarce 15 minut). Po wyjęciu odrywałam małe porcje ciasta i wałkowałam na grubość 5 mm na dobrze podsypanej stolnicy od góry równiez podsypując mąką. Wycinac kształty i kłaść na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Posypać cukrem. Piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 190 st. C około 8-11 minut - generalnie aż zaczną lekko brązowieć. Po wyjęciu studzić chwilę i zajadać :-))
Zobaczyłam na stronie Dorotus i zrobiłam. Super! Antosia właśnie zjadła śniadanie z domowej roboty masłem orzechowym. Bardzo jej smakowało - dla mnie to najwyższa rekomendacja ;-) Prostota wykonania mnie zadziwiła - efekt jeszcze bardziej :-) Na pewno będę eksperymentowała z dodatkami. Tym razem dodałam odrobinę cynamonu i duże opakowanie cukru waniliowego. Chcę spróbować masła z orzechów niesolonych.
Składniki: podaję za Dorotus 2 szklanki podpieczonych solonych orzeszków ziemnych* * jeśli używamy niesolonych orzeszków, wtedy trzeba dodać soli, do smaku ** orzeszki podpiekamy na suchej patelni lub na blaszce w piekarniku rozgrzanym do 170ºC, mieszając od czasu do czasu Wykonanie: Orzeszki umieścić w malakserze i miksować przez około 12 - 15 minut. Będą one zmieniały stopniowo swoją konsystencję, aż powstanie gładka, oleista, smarowna masa. Gotowe masło przechowywać zamknięte w lodówce, do miesiąca. Od czasu do czasu może wymagać zamieszania, jeśli zacznie oddzielać się olej.
piątek, 12 sierpnia 2011
czyli po prostu cieniutkie czekoladowe naleśniki z kremem z bitej śmietany. Świetna sprawa! Kolejny przepis z książki Gordona Ramsaya "Kuchnie świata". Tym razem kuchnia francuska.
Składniki: Crêpes 100 g mąki pszennej, 25 g kakao, 1/4 łyżeczki miałkej soli morskiej, 1 łyżka miałkiego cukru, 2 średnie jajka, lekko utrzepane, 1 łyżka miękkiego masła plus trochę do smażenia, 300 ml tłustego mleka, 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (dałam migdałowy), Krem chantilly 250 ml tłustej śmietany, 2-3 łyżki cukru pudru, 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego, plus płatki migdałowe do posypania, kandyzowana skórka pomarańczy (nie dałam) całość można jeszcze polać sosem czekoladowym. Wykonanie: Ciasto na naleśniki: Przesiać mąkę do miski, do tego kakao i sól - wymieszać z cukrem. W środku zrobić wgłębienie i wlac jajka, roztopione masło, mleko i ekstrakt waniliowy. Ubijac do uzyskania gładkiego ciasta (jednak nie za długo). Zostawić do odstania lub schłodzić w lodówce przez co najmniej 30 minut. Krem chantilly: Ubić na sztywno śmietanę z cukrem pudrem i ekstraktem waniliowym. Przykryć i wstawić do lodówki. Aby usmazyć naleśniki, wstawić na średni ogień patelnię i wrzucić na nią kawałek masła. Kiedy się rozpuści rozprowadzić na całej powierzchni. Wlać porcję ciasta, rozprowadzić i smazyć około 1,5 minuty, aż ciasto się zestali, odwrócić na drugą stronę, smażyć minutę. Przełozyć na (ciepły) talerz i przykryć ręcznikiem kuchennym. Nalesniki przekładać papierem pergaminowym i przykrywać ręcznikiem. Przed podaniem na nalesniku rozprowadzić warstwę kremu, złożyć na pół i jeszcze raz na pół w między czasie posypując płatkami migdałowymi. Wierzch nalesnika można polać sosem czekoladowym, posypać migdałami i kandyzowaną skórką pomarańczy.
|
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
O mnie
Szablon made by :D
Ulubione
Tagi
Wypiecz Wymaluj on Facebook
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||