|
Blog > Komentarze do wpisu
Deser makowyPrzepis pochodzi z książki "Kuchnia wegetariańska" Katarzyny Rozmysłowicz". Bardzo lubię tę książkę. Przepisy w niej zawarte są proste w wykonaniu i przepyszne! Cytując autorkę książki, jest to inna wersja śląskich makówek. Deser powinien być podawany z sosem czekoladowym. Do deseru można użyć gotowej masy makowej, która jest zazwyczaj bardzo słodka. Należy wówczas zrezygnować z miodu i nie słodzić budyniu.
Składniki: 2 budynie śmietankowe bez cukru, 4 szklanki ugotowanego, zmielonego maku, 4 łyżki miodu, 1/2 szklanki sparzonych rodzynek, 1/4 szklanki sparzonych daktyli, 1 paczka biszkoptów.
Wykonanie: Budyń ugotować według przepisu na opakowaniu. Gorący połączyć ze zmielonym makiem, bakaliami i miodem. Dokładnie wymieszać. W misce ułożyć na przemian warstwę biszkoptów i warstwę masy makowej, aż składniki zostaną zużyte. Deser schłodzić. Przed podaniem polać sosem czekoladowym.
Sos czekladowy: 2 tabliczki gorzkiej czekolady, 1/2 szklanki śmietanki. Czekoladę połamać na kawałki i wrzucić do rondelka. Rondelek umieścić w większym wypelnionym wodą do połowy. Ustawić oba naczynia na ogniu. W kąpieli wodnej czekolada się nie przypali. Kiedy czekolada się rozpuści powoli dodać śmietankę i mieszać ubijaczką, aż składniki się połączą. Zdjąć z ognia. Podawać ciepły. Smak sosu można urozmaicać dodatkiem likieru pomarańczowego i szczyptą cynamonu.
środa, 08 grudnia 2010, vanilla4
TrackBack
Komentarze
majanaboxing
2010/12/08 20:03:51
Jaki fajny ten deser, taki świąteczny juz:)
2010/12/08 20:48:51
nigdy czegoś takiego nie jadłam, może pojawi się na moim świątecznym stole. :) Pozdrawiam serdecznie
2010/12/08 23:39:17
mak kojarzy mi się z Gwiazdką.
makowiec, strucla, pierogi, kutia, kluski... i takie desery. wspaniałe. 2010/12/17 23:04:26
Wygląda śliczne, bardzo dobrze udekorowałaś, piękne!! Musi smakować świetnie!!:) Pozdrawiam!
2010/12/22 18:59:59
ten deser stał się przyczyną mojej zguby!!! Taka byłam go ciekawa, że zrobiłam :) i zjadłam porcję. A na drugi dzień o nim myślałam i myślałam i zjadłam porcję, a później jeszcze jedną :D tak mi to smakowało :) niestety skończyło się bólem brzucha od nadmiaru maku, ale nie żałuję :) pozdrawiam
|
Wypiecz Wymaluj on Facebook
|